Wakacje w Grecji – wyspy, wysepki, …

Korfu

Najbardziej wysunięta na północ z wysp Jońskich (jeden z głównych greckich archipelagów) Korfu od zawsze była oazą natchnień dla wybitnych pisarzy, poetów i dramaturgów. Górzysta wyspa to także turystyczny raj na ziemi, dla podróżników z całego świata.

 

Mnie też nie trzeba było długo namawiać na wyjazd na Korfu, zwłaszcza że owiana tak dobrą sławą wyspa nie mogła być złym celem wycieczki. Z turystycznego punktu widzenia – strzał w dziesiątkę. Jest tu bardzo dużo kwater noclegowych, dzięki czemu ich ceny nie straszą podróżnych, a raczej achęcają. Podobnie sprawa ma się z wyżywieniem i innymi około turystycznymi usługami – podobno jedna trzecia mieszkańców wyspy pracuje przy obsłudze podróżnych, więc i te ceny nie są zawyżone – konkurencja wszak nie śpi. Najlepsze jest to, że niższe stawki obowiązują przez cały rok, więc nawet w szczycie sezonu wakacyjnego jest tu taniej!

Sama wyspa jest położona blisko Włoch (tuż przy “obcasie” półwyspu) i wybrzeża albańskiego. Na wyspie żyje na stałe ponad 100 tysięcy ludzi, z czego jedna trzecia w stolicy: Korfu. Takie położenie czyni ją bardzo dobrze skomunikowaną z różnymi częściami Europy. Ja na Korfu dostałem się statkiem i wszystkim polecam tą samą drogę – wygodnie, tani i z dobrymi widokami po drodze.

I to właśnie krajobraz jest kluczem do turystycznego sukcesu Korfu, bo w widokach jakie wyspa oferuje zakochiwali się nawet wybitni twórcy. Swoich bohaterów często umieszali na tej magicznej wyspie (Szekspir) lub po prostu jej poświęcali swoje dzieła (Herbert, Milton, Durell). Korfu to górzysta ale i zielona wyspa, na której zarówno piesze wycieczki jak i korzystanie z miejscowych plaż dają wszystkim niezapomniane wspomnienia.

Ja na Korfu wracałem bardzo często podczas greckich wakacji – mam wrażenie, że to jedyne miejsce na ziemi, na którym tak szybko odpoczywam i regeneruję siły przed kolejnymi wyprawami. Najczęściej spacerując u podnóża najwyższej góry na Korfu, którą jest Pantokrator…

Back to Top