Wakacje w Grecji – wyspy, wysepki, …

Kreta – potykając się z Minotaurem

Już od czasów szkolnych pamiętałem, że Kreta musi być wyjątkowym miejscem, które co najmniej raz będę musiał zobaczyć na własne oczy. Wiąże się z nią przecież jedna z najciekawszych historii mitologicznych z Grecji – o królu Minosie, Labiryncie, Tezeuszu, Adriadnnie i Minotaurze. Jako, że historia była moim prywatnym konikiem, gdy tylko trafiła się okazja wyjazdu na tę właśnie grecką wyspę – długo się nie zastanawiałem.

Oczywiście, głównym powodem nie był tylko pałac w Knossos, ale także wyspa jako taka. Od mojego przewodnika dowiedziałem się wielu ciekawostek dotyczących samego lądu. Ot choćby taka – że Kreta cały czas się przemieszcza! Co prawda tempo z jakim wyspa zmienia położenie nie jest zawrotna, bo mówimy tu o centymetrze na w skali 25 lat – ale podobno w przypadku tak dużych obszarów to bardzo dużo! Dokąd obecnie płynie Kreta? Do ciepłych krajów – obecnie jej kierunek do południe.

Kreta jest największa grecką wyspą, więc jest tu sporo atrakcji do zwiedzenia. Oczywiście obowiązkowym jest Knossos – pałac w którym syn Zeusa (Minos) urzędował jako wielki król ze swoją małżonką Europą. No i Labirynt. A właściwie jego ruiny… Musze przyznać, że to było odrobinę magiczne, gdy mogłem dotknąć miejsc, w których żyć mieli potomkowie olimpijskich bogów. Jedno tylko mnie trochę przerażało – ogromna wręcz ilość obecnych tu turystów – o każdej porze dnia. Nie zważając jednak na tłok, z ochotą odwiedzałem każdy możliwy zakamarek ruin.

Zanim jednak dotarliśmy do Knossos – udało mi się zwiedzić Heraklion – najważniejsze obecnie miasto na wyspie. Głównie dlatego, że jest tu miedzynarodowy port lotniczy, na którym wylądował mój samolot. Znajduje się tu mnóstwo sklepów z pamiątkami, które zobaczyłem względnie blisko lotniska. Wiedziałem, że jeszcze tu wrócę i zrobię zakupy!

Na Krecie jest dużo miejsc, które warto zobaczyć – ja niestety miałem na to tylko kilka dni. Pośród tych wszystkich atrakcji jest jeszcze jedna, której nie sposób pominąć: różowa plaża Laguna Balos. Znajduje się ona w pobliżu dawnej weneckiej fortecy na półwyspie Gramvousa i ma prawdziwie różowy piasek. Magii miejsca dopełnia krystalicznie czysta i ciepła woda. Idealne miejsce na romantyczną podróż!

Back to Top

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na korzystanie przez nas z plików coookies.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close