Wakacje w Grecji – wyspy, wysepki, …

Argyronissos – spokój i brak żywej duszy

Argyronissos, to niewielka wyspa na której byłem ostatnio. Leże blisko stałego lądu i wyspy Eubea, na morzu Egejskim i zajmuje mniej niż ćwierć kilometra kwadratowego powierzchni. Co w niej wyjątkowego? Na malutkiej wyspie jest kilka domów i zabytkowa latarnia morska… I w dodatku jest całkowicie bezludna!

Szukałem swego czasu najpiękniejszej z bezludnych wysp greckich – chyba padło właśnie na tę. Z oddali przypomina wielki kamień, który ktoś dawno temu cisnął w wodę a dziś porasta mchem. Gdy się zbliżymy do jej skalistego wybrzeża widzimy piękne i bujne lasy, które porastają ją z każdej strony.

Z daleka widać jeszcze bielutką latarnię morską, która jest najlepszym (jeżeli nie jedynym) punktem odniesienia na wyspie. Spędziłem na niej trzy piękne i słoneczne dni wylegując się na niezwykle wąskiej plaży odpoczywając i ładując akumulatory tuż przed powrotem do Polski. Całe dnie chodziłem po tutejszych wzgórzach robiąc zdjęcia (lepsze i gorsze). Widoki, którymi raczy się można odwiedzając ten bezludny kawałek świata zapierają dech w piersiach, bo przy dobrej pogodzie można ujrzeć na prawdę duży kawałem wyspiarskiej Grecji bez użycia specjalistycznego sprzętu – wyspa daje nam od siebie bardzo wiele. Niewątpliwym argumentem, dla którego warto odwiedzić Argyronissos jest niewątpliwie spokój i cisza. Nie ma tu zbyt wielu turystów, w związku z czym nie trzeba przejmować się dużymi i mniejszymi związanymi z nimi problemami. Wybrzeże wyspy, to także doskonałe miejsce do nurkowania, zwłaszcza, że morzu tu jest wyjątkowo przejrzyste.

Back to Top